
Rysuje magiczne baby, dziwne stwory i trujące kwiaty. Dłubie i odbija linoryty. Czerpie z folkloru, mistycyzmu, tarota i obserwacji przyrody przeplatając to z estetyką kina lat 70. i art nouveau. Jej prace można zobaczyć w Racłazinach festiwalu Racłacamp oraz regularnie kupić na warszawskich targach Rękodziwo. Niedługo do repertuaru dołączą tatuaże. Z wykształcenia inżynierka informatyczka, z zawodu programistka. Z serca ekofeministka.

